• Wpisów: 263
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 16:10
  • Licznik odwiedzin: 29 950 / 2356 dni
 
suex33
 
Obudziłam się o 10.
- Dzisiaj moje 18 urodziny. - pomyślałam.
Poszłam do łazienki i wzięłam kąpiel. Wysuszyłam włosy.
Ubrałam się w rurki i zwykla bluzke na ramiaczkach . ^^.. Miałam nadzieję że Lou nie będzie mieć nic przeciwko. Wyprostowałam włosy i związałam w kucyka. Lekko się pomalowałam.
Było po 11. Zeszłam na duł. Siedziało tam One Direction.
- Idź się przebierz. - wywrzeszczał Lou ponieważ ubrał się w podobne ciuchy.
- Przeżyjesz. - odpowiedziałam
- Nie.
Po krótkiej rozmowie z Lou przywitałam się z 1D :
- Siema.
- Sto lat.Sto lat niech żyje żyje nam. Sto lat, sto lat niech żyje żyje nam. Jeszcze raz jeszcze raz niech żyje żyje nam niech żyje nam. - śpiewali chłopaki. Byłam w totalnym szoku.
- Yyy Dziękuje. - powiedziałam i przytuliłam każdego z osobna.
- Później dostaniesz od nas prezent. - powiedział Harry.
- Nie róbcie sobie problemu. - odpowiedziałam.
- To nie jest problem. - dodał Zayan.
Poszłam do kuchni przygotować śniadanie chłopakom. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra i przyciąga do siebie. To był Niall.
- Mam coś dla Ciebie. - powiedział i wyciągnął pudełeczko z prześlicznym naszyjnikiem.
- Przepraszam ale nie mogę go nosić. - powiedziałam.
- Czemu .?. - zapytał Horan.
- No bo nie mogę. Nie jesteśmy parą i wgl.
- Jak chcesz może się to zmienić.
- To się nie uda.
- Czemu .?
- Gwiazda i normalna dziewczyna.
- Nie jesteś normalna. Jesteś wyjątkowa. Ludzie Ciebie rozpoznają bo masz rozpoznawalnego brata.
- Nie znasz mnie.
- Znam. Wiem dużo o tobie.
- Co na przykład wiesz .?
- Kochasz swojego brata chociaż tego nie okazujesz. Uwielbiasz spędzać z nim czas. Zwierzasz mu się z wszystkiego. Kochasz sheyke waniliowe. Chodzisz minimum jeden raz w tygodniu na zakupy. Jeszcze chcesz wiedzieć więcej .?
- Łoł. Nie.
- To chcesz żebyśmy byli parą .?
- Tak. - Uśmiechnął się a ja odwzajemniłam jego uśmiech. Zaczął mnie całować a ja odwzajemniłam jego pocałunek. Założył mi naszyjnik.
- Idziemy powiedzieć chłopakom .? - zapytał Niallnerek.
- Tak. - odpowiedziałam.
Poszliśmy do salonu. Wszyscy siedzieli na kanapie i patrzyli się na nas.
- Chcemy wam coś oznajmić. - zaczął Niall.
- Słuchamy. - odpowiedzieli chórem.
- Więc jesteśmy parą. - powiedzieliśmy razem.
Nagle zauważyłam że Zayan wybiegł z domu.
- Chyba za nim pójdę. - powiedziałam Horan'owi.
- Dobrze. - odpowiedział i dał mi buziaka.
Wyszłam z domu i zauważyłam biegnącego Zayan'a. Zaczęłam go gonić. Nagle go dogoniłam.
- Zostaw mnie. - krzyknął
- Zayan. Uspokój się. - powiedziałam.
- Jak .?! Dziewczyna która mi się podoba jest z moim najlepszym kumplem. - wywrzeszczał. Zaczęłam sobie składać to wszystko w całość.
- Zawsze możemy być przyjaciółmi. - powiedziałam.
- To nie będzie to samo. Kocham Cię. - krzyknął.
Odwróciłam się i podeszłam do idącego Niall'a. Przytuliłam się do niego i zaczęłam płakać.
- Ej co jest mała .? - zapytał z troską w głosie.
- Zapytaj Zayan'a. - odpowiedziałam.

Oczami Niall'a

Podeszła do mnie roztrzęsiona Maya. Zaczęła płakać a ja nie wiedziałem co jest. Powiedziała żebym spytał się Zayan'a. Podszedłem do kumpla i zapytałem :
- Co ty jej zrobiłeś .?
- Zakochałem się w niej. - odpowiedział
- Nie mogłem wytrzymać tego co mówiliście więc wyszedłem. - dodał.
- Bywa. Nic się nie stało. - odpowiedziałem i poszedłem do Mayi.
- Pewnie szkoda Ci jest Zayan'a .? - zapytałem.
- Tak. - odpowiedziałam.
- Poradzi sobie.
- Oby.

Oczami Mayi.

Strasznie szkoda było mi Zayan'a ale miałam Horan'a.
Dzisiaj był koncert chłopaków. Strasznie się tym stresowali. Zaprosili mnie. Byłam mega szczęśliwa. Kazali mi się ubrać w coś eleganckiego,na czasie i na imprezę. Nie wiedziałam co założyć aż w ręce wpadły mi te ubrania. Założyłam je. Chłopaki czekali na mnie.
- Ile to można się ubierać. - powiedział Lou
- To i tak krótko. - odpowiedziałam.
Wsiedliśmy do samochodu. Podjechaliśmy przed wielki budynek w której mieściła się scena. Był tłum ludzi. Blask fleszy. Fanki chłopaków i wgl. To życie nie dla mnie. Niall wziął mnie za rękę i wprowadził za scenę. Były tak charakteryzatorki, reporterzy, ochroniarze, sprzątaczki i mama Niall'a.
- Musimy iść. - powiedział Zayan z smutkiem w oczach. Przytuliłam każdego z osobna i dałam buziaka ^^.
- Wchodzicie na scenę za 3...2...1... teraz. - usłyszałam głos.
Mama Niall'a zaprowadziła mnie do dużego pokoju z telewizorem gdzie mogliśmy oglądać koncert 1D. Nagle zaczęli mówić.
- Chcielibyśmy wam kogoś przedstawić. Czuwa nad nami. Jest z nami codziennie. - mówił Lou.
Wiedziałam że chodzi o Mamę Niall'a.
- To Maya Payne. Zapraszamy Cię na scenę. - powiedział Harry.
Nie wiedziałam co powiedzieć. Z łzami w oczach wchodziłam na scenę. Nagle ktoś mnie złapał.
- Nie płacz. - szepnął w ucho. To Lou.
- Chciałbym wam oznajmić że Maya to także moja nowa dziewczyna. - oznajmił Niall.
- Pewnie teraz fanki Horan'a chcą mnie zabić. - pomyślałam.
- Dzisiaj są jej urodziny więc zaśpiewajmy jej sto lat. - krzyczał Liam. Już słyszałam jak wszyscy śpiewają mi sto lat. Nagle wszystko zaczęło mi się rozmazywać. Zemdlałam.

Oczami Harry'ego

Nagle zauważyłem że Maya leży na scenie.
- Ej chłopaki. - krzyknąłem.
- Przerywamy koncert. - powiedział Liam.
Zabraliśmy May'e ze sceny i zawieźliśmy do domu. Położyliśmy na kanapie i czekaliśmy jak się obudzi.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego